Wiek: 20 Dołączył: 11 Maj 2008 Posty: 298 Piwa: 1718/45 Skąd: z nikąd...
Wysłany: 2008-06-03, 00:13 The Prodigy - Always Outnumbered Never Outgunned
The Prodigy - Always Outnumbered Never Outgunned
Wydawało się, że już żadny nowy dźwięk sygnowany nazwą Prodigy nie powstanie, a ty proszę: mamy zupełnie nową, długogrającą płytę. Szef Prodigy, Liam Howlett, postanowił zmierzyć się z legendą własnych nagrań z połowy lat '90. Nie da się bowiem ukryć, że dwie płyty Prodigy - Music For The Jilted Generation [1995] i The Fat of The Land [1997] miały wielki wpływ na to, co działo się wówczas w muzyce tanecznej. Co więcej, przez wielu do dziś uznawane są już za nowo-brzmieniową klasykę, a album Music for the... traktowany jest przez niektórych jak prawdziwa rewolucja, apogeum i definicyjne ujęcie tego, co najlepsze w popularnej 10 lat temu estetyce techno-rave. Jak więc dziś, po siedmiu latach przerwy brzmi ta żywa legenda?
Z powrotami zawsze jest ten sam kłopot: kwestia odniesień. Nowe dźwięki Prodigy, chcąc nie chcąc, oceniane będą właśnie przez pryzmat sukcesów grupy [właściwie solowego projektu] w latach '90. Ocena nowego albumu dla większości sprowadza się więc do odpowiedzi na pytanie: dorównuje, czy nie? Albo: z jakim skutkiem nawiązuje? W tym kontekście zadanie, jakiego podjął się Howlett wydaje się karkołomne: niewielu bowiem muzykom, których jakieś nagranie uznane zostało za rewolucyjne, udaje się utrzymać poziom i formę w kolejnych latach i na kolejnych albumach. A tutaj: siedmioletnia przerwa, w trakcie której sporo się w muzyce zmieniło. Tutaj: perturbacje personalne. Tutaj: rozproszenie stylu techno na wiele mniej lub bardziej eksperymentalnych niuansów. Always Outnumbered, never Outgunned jest więc pomysłem karkołomnym, ale również - zważając na wszelkie 'okoliczności' - pomysłem udanym, satysfakcjonującym. Howlett wpadł na dość prosty, ale przekonujący pomysł: połączyć to, co najlepsze w 'starym' Prodigy z tym, co aktualnie trendy. W ten sposób nowe dźwięki mają znaną nam choćby z Fat of The Land energię i moc, jednocześnie garściami czerpią z modnych aktualnie powrotów do electro-ery lat '80. Pełno więc tutaj syntetycznych, zimnych efektów, syntezatorów, automatów perkusyjnych. Pełno również brudnej, punkowo-energetyzującej produkcji. Postanowiłem wrócić do korzeni, a moje korzenie to Sex Pistols i Public Enemy - mówi Howlett, który pierwszy singiel - Girls określa mianem brudnego electro-punku z żeńskimi wokalami. Dostajemy udany, nowoczesny album taneczny, z kilkoma świetnymi kompozycjami i świetną robotą wokalistów [między innymi aktorka Juliette Lewis czy wszędobylscy bracia Gallagherowie].
Tej muzyki należy słuchać głośno [do tego Prodigy zdążyli już nas jednak przyzwyczaić], tej muzyce należy się poddać - wtedy Always... działa najlepiej. W roku 1997 ta płyta byłaby zabójcza, dziś jest po prostu dobra - a w kontekście siedmioletniej przerwy jest to chyba dla Prodigy sporym sukcesem [szkoda tylko, że album ma tak fatalną okładkę]. Skoro więc udany powrót, to może czekamy na więcej?
Tracklista:
1. Spitfire
2. Girls
3. Memphis
4. Get Up Get Off
5. Hot Ride
6. Wake Up Call
7. Action Radar
8. Medusa's Path
9. Phoenix
10. You'll Be Under My Wheels
11. The Way It Is
12. Shoot Down
Rozmiar: 67,5 mb
Czas: 55:20
Hasło: gigapliki.com
Ukryta wiadomość / Hidden message
Wiadomość została ukryta, aby ją przeczytać należy się zalogować.
Wiek: 20 Dołączył: 12 Maj 2008 Posty: 57 Piwa: 175/49
Wysłany: 2008-11-19, 18:23
Cytat
The key you provided for file download was invalid. This is usually caused because the file is no longer stored on Mediafire. This occurs when the file is removed by the originating user or Mediafire.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach